Wakat na przyjaciółkę

Kiedy jesteśmy dziećmi, przyjaźnie pojawiają się niemal magicznie. Tak po prostu. Siedzisz w piaskownicy, przesypujesz piasek przez palce, kopiesz łopatką dołek albo budujesz coś zupełnie po swojemu. I nagle zauważasz, że obok siedzi inna dziewczynka. Zaczynacie coś razem tworzyć. Jedna podaje wiaderko, druga przynosi piasek… i zanim się zorientujecie, rodzi się między wami więź.

Może właśnie tak zaczęła się przyjaźń, która trwa do dziś.

A może było zupełnie inaczej. Może w przedszkolu pani posadziła was obok siebie przy stoliku — według jakiegoś swojego kryterium: wzrostu, miejsca, przypadku. I ten jeden mały wybór sprawił, że ktoś wyjątkowy pojawił się w twoim życiu. A może tej osoby już nie ma?

Czasami tęsknimy za ludźmi, którzy kiedyś byli nam bardzo bliscy. Czasem kontakt urywa się nagle, a czasem relacja powoli cichnie. Coraz mniej macie wspólnych tematów, coraz rzadziej dzielicie się tym, co ważne… i pewnego dnia zauważasz, że coś się zmieniło.

Może pojawia się smutek. Może poczucie straty. Czasem nawet żal albo wrażenie, że ktoś cię zostawił. Wracacie myślami do dawnych chwil i z czułością wspominacie „stare dobre czasy”.

A jednak ludzie przychodzą i odchodzą z naszego życia. To naturalna część naszej drogi.

Nie zawsze oznacza to, że ktoś zawinił. Nie zawsze ktoś zrobił coś źle. Po prostu dorastamy. Zmieniamy się. Odkrywamy siebie na nowo. Z czasem zmieniają się nasze wartości, zainteresowania, marzenia i sposób patrzenia na świat. Jeśli nie idziecie z przyjaciółką z dzieciństwa dokładnie tą samą ścieżką życia, jest czymś naturalnym, że wasze drogi mogą zacząć się rozchodzić. Relacja może stać się luźniejsza albo może się zakończyć.

Nie dlatego, że coś było nieprawdziwe. Ale dlatego, że obie stałyście się innymi kobietami. Jeśli wyjechałaś w świat, rozwinęłaś karierę, stworzyłaś rodzinę, zostałaś mamą albo po prostu przeszłaś swoją własną drogę — nie jesteś już tą samą osobą, którą byłaś kiedyś. Twoje dawne „ja” ustąpiło miejsca kobiecie, którą jesteś dzisiaj.

I to jest w porządku.

W Kręgach Kobiet spotykam wiele kobiet, które noszą w sobie podobne pytanie: Gdzie w dorosłym życiu znaleźć prawdziwą przyjaciółkę? Jak zbudować bliską relację od nowa?

Odpowiedź może być prostsza, niż myślisz. Trzeba rozejrzeć się po swojej obecnej piaskownicy. Naprawdę. Dokładnie tak, jak kiedyś w przedszkolu. Kto siedzi teraz przy moim stoliku?

Spójrz na miejsca, w których już jesteś. Tam, gdzie realizujesz swoje pasje, rozwijasz zainteresowania, uczysz się czegoś nowego. Chodzisz na ceramikę? Rozejrzyj się wokół. Kobiety, które razem z tobą tworzą, mogą być właśnie tymi osobami, z którymi połączy cię coś więcej.

Masz dziecko w przedszkolu i jesteś mamą, która spędza więcej czasu w domu? Przyjrzyj się innym mamom. Może któraś z nich też czeka na rozmowę, kawę, zwykłe „chodźmy gdzieś razem”.

Chodzisz na Kręgi Kobiet? Zobacz, kto usiadł obok ciebie. Posłuchaj, czym żyje ta kobieta. Co ją porusza? O czym mówi z blaskiem w oczach? Być może właśnie tam jest ktoś, kto rezonuje z twoją drogą.

Zajrzyj też do swojej przeszłości. Przejrzyj stare kontakty, znajomych w mediach społecznościowych. Może ktoś, kto kiedyś był obok, dziś znajduje się bliżej twojej obecnej energii, twoich wartości i tego, kim się stałaś.

Zachęcam cię, żebyś nie czekała biernie na przyjaźń. Wyjdź jej naprzeciw.

Ja sama mam nową przyjaciółkę właśnie z Kręgu. Wyszłyśmy z Kręgu pewnego grudniowego wieczoru o 22:00 i zamiast po prostu się pożegnać, stałyśmy do północy przy śmietniku na Saskiej Kępie, rozmawiając i odkrywając, jak wiele mamy sobie do powiedzenia. W pewnym momencie spojrzała na mnie i powiedziała:

„Słuchaj, mam wakat na przyjaciółkę. Ostatnio kilka dziewczyn zniknęło z mojego życia i szukam kogoś nowego. Jesteś zainteresowana?”

To było tak proste. Tak szczere. Tak odważne. I mogłam odpowiedzieć tylko:„Tak”. Bo przede mną stała wyjątkowa kobieta.

Krąg Kobiet jest niezwykłą przestrzenią spotkania. To miejsce, w którym mamy szansę zobaczyć drugą kobietę głębiej — poza jej rolami, obowiązkami, sukcesami i codziennymi maskami.

Czasami mam wrażenie, że z osobami, które znamy od lat, nie zawsze docieramy do takiej głębi, do jakiej potrafimy dotrzeć z kobietą poznaną pierwszy raz w Kręgu. I właśnie dlatego Kręgi są tak wyjątkowym miejscem do odnalezienia przyjaciółki duszy. Kobiety, która idzie obok ciebie. Towarzyszki drogi, z którą możesz dzielić nie tylko codzienność, ale także pytania, przemiany, odkrycia i te najbardziej prawdziwe części siebie.

Bo takie relacje nie karmią tylko naszego życia. One karmią nasze serce i duszę.

Podobne wpisy